Dlaczego nie powinniśmy spać z telefonem przy łóżku

Wielu z nas już od dawna nie używa klasycznych budzików, lecz nastawia sobie alarm na określoną godzinę w telefonie komórkowym. Na ogół kładziemy sobie komórkę na stoliku nocnym, czyli niedaleko poduszki, na której leży nasza głowa i spokojnie odpływamy w objęcia Morfeusza.
Jak się okazuje, nasze dobre samopoczucie jest na wyrost. Telefon komórkowy emituje fale elektromagnetyczne, które są niebezpieczne dla naszego organizmu i zwiększają ryzyko zachorowań, między innymi na różnego rodzaju nowotwory. Szczególne związki dostrzeżono tu, jeśli chodzi o zależności pomiędzy stosowaniem telefonów komórkowych a występowaniem raka mózgu. Obserwacje prowadzono na dzieciach, które miały często do czynienia z takimi telefonami przed ukończeniem piątego roku życia. Okazało się, że są one znacznie bardziej narażone na nowotwory mózgu, niż ich rówieśnicy, którzy nie mieli styczności z komórkami. Według naukowców, podobny mechanizm dotyczy spania obok komórki, gdy nasz mózg jest narażony na jej działanie przez wiele godzin bez przerwy.
Zdaniem naukowców działanie szkodliwych fal decyduje również o podwyższeniu poziomu stresu, pojawianiu stanów lękowych i bólów głowy. Według niektórych specjalistów, promieniowanie z telefonów komórkowych, może wpływać też na zjawisko bezpłodności u mężczyzn.
Jest jeszcze jeden argument za tym, że nie powinniśmy spać z telefonem komórkowym przy łóżku, szczególnie takim podłączonym do ładowarki. Otóż może się zdarzyć, że na skutek przegrzania się baterii taki telefon po prostu wybuchnie, co może doprowadzić do poparzenia śpiącej osoby, lub nawet wzniecenia większego pożaru. Z tych samych przyczyn niedopuszczalne jest również spanie z telefonem komórkowym pod poduszką. Przykrywanie go materiałem nieprzepuszczającym wystarczającej ilości powietrza, potrzebnej do chłodzenia naszej komórki, jest wysoce ryzykownym działaniem.
W trosce o swoje zdrowie i bezpieczeństwo może powinniśmy wobec tego przywrócić do łask stare, poczciwe budziki. Zapewnią nam pobudkę o właściwej porze i dodatkowo nadadzą stylu naszej sypialni. A telefon komórkowy? Niech nocuje w salonie.